<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Pierwszy chleb</title>
	<atom:link href="http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/</link>
	<description>...czyli jak upiec własny chleb na zakwasie i zbytnio się nie narobić</description>
	<lastBuildDate>Sun, 15 Nov 2009 21:41:00 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Dyrektor</title>
		<link>http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/#comment-597</link>
		<dc:creator>Dyrektor</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 08:03:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piekarnia.wordpress.com/?p=13#comment-597</guid>
		<description>Nie znam się na pieczeniu w maszynie. Odsyłam do tego komentarza: &lt;a href=&quot;http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/04/jak-zrobic-zakwas-na-chleb/#comment-538&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/04/jak-zrobic-zakwas-na-chleb/#comment-538&lt;/a&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie znam się na pieczeniu w maszynie. Odsyłam do tego komentarza: <a href="http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/04/jak-zrobic-zakwas-na-chleb/#comment-538" rel="nofollow">http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/04/jak-zrobic-zakwas-na-chleb/#comment-538</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: tadzio</title>
		<link>http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/#comment-595</link>
		<dc:creator>tadzio</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Nov 2009 15:29:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piekarnia.wordpress.com/?p=13#comment-595</guid>
		<description>Świetna strona Panie Dyrektorze :)
Proszę o poradę dot. maszyny do chleba - mam maszynę, która umożliwia zdefiniowanie własnego programu. Poniżej umieszczam zakres poszczególnych programów. Czy wykorzystując swoje doświadczenie autor mógłby doradzić ustawienia dla poszcz. kroków (OFF umożliwia pominięcie danego kroku):

gniecenie1  6-30 min.              minimum 6 min
rośnięcie1   1 min-1 godz        OFF(wyłączone)
gniecenie2  5-30 min.              minimum 5 min
rośnięcie2   5 min-2 godz        minimum 5 min
rośnięcie3   1 min-2 godz        OFF(wyłączone)
pieczenie    1 min-1:20 godz   OFF(wyłączone)
ut. ciepła    1 min-1 godz         OFF(wyłączone)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetna strona Panie Dyrektorze :)<br />
Proszę o poradę dot. maszyny do chleba &#8211; mam maszynę, która umożliwia zdefiniowanie własnego programu. Poniżej umieszczam zakres poszczególnych programów. Czy wykorzystując swoje doświadczenie autor mógłby doradzić ustawienia dla poszcz. kroków (OFF umożliwia pominięcie danego kroku):</p>
<p>gniecenie1  6-30 min.              minimum 6 min<br />
rośnięcie1   1 min-1 godz        OFF(wyłączone)<br />
gniecenie2  5-30 min.              minimum 5 min<br />
rośnięcie2   5 min-2 godz        minimum 5 min<br />
rośnięcie3   1 min-2 godz        OFF(wyłączone)<br />
pieczenie    1 min-1:20 godz   OFF(wyłączone)<br />
ut. ciepła    1 min-1 godz         OFF(wyłączone)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dyrektor</title>
		<link>http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/#comment-565</link>
		<dc:creator>Dyrektor</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 18:37:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piekarnia.wordpress.com/?p=13#comment-565</guid>
		<description>Prawda, jakie to proste i fajne? Nic dodać, nic ująć - tylko pogratulować.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prawda, jakie to proste i fajne? Nic dodać, nic ująć &#8211; tylko pogratulować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: praktyk-fizyk</title>
		<link>http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/#comment-564</link>
		<dc:creator>praktyk-fizyk</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 13:42:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piekarnia.wordpress.com/?p=13#comment-564</guid>
		<description>Mam spore doświadczenie jeśli chodzi o chleby drożdżowe, pieczone w foremkach. Wszystko z nimi jest ok, pieczone były w różnych wariantach mąk, dodatków itp. Cała robota z zegarkiem w ręku, od rozmącenia drożdży, do wyjęcia gotowych chlebów z piekarnika - 2 godz. ALE. 
Dopiero teraz po zapoznaniu się z tą świetna stroną,  uzmysłowiłem sobie, że te chleby (obojętnie z czego) są poprostu podobne w smaku do ciasta drożdżowego (niestety), bo są niekwaśne !!! Chleb ma pachnieć lekkim kwasem, i być lekko kwaskowaty w smaku, a tą zaletę ma jak jest zrobiony przy pomocy ZAKWASU. No i zrobiłem zakwas, za potem oczywiście upiekłaem chleb na nim. Chce podzielić się kilkoma uwagami co do robienie zakwasu i chleba. Po pierwsze jest b. dobry czas na robienie zakwasu (postawić go koło ciepłego kaloryfera), temperatuta niech grubo przekracza 20C (ok. 25-27). 
Jak zrobiłem zakwas krok po kroku:
1. Wtorek wieczór - 20 dag mąki ż. i 1 i 1/3 szklanki wody. Do czwartku wieczór zrobiła się z tego dość brzydko pachnąca rzedzizna (minę miałem nietęgą). I niestety brak bąbelków (ich głównie wypatrywałem, bo to efekt pracy drożdży właśnie). Ze 2-3 razy zamieszałem.
2. Czwartek wieczór - kolejne 20 dag mąki ż. i 1 szklanka wody - nastąpiło zagęszczenie zaczynu.
3. Piątek rano - pierwsze bąble i wyczekiwana pianka na powierzchni zaczynu. Nastąpiła zdecydowana poprawa zapachu na &quot;chlebowy&quot;.
4. Sobota wieczór - następne 20 dag mąki i 4/3 szklanki wody. Zakwas ponownie zagęściłem, Burza w naczyniu.
5. Niedziela rano: mam ok. 1,2 kg bardzo aktywnego zakwasu (kapitalny zapach chleba, dość gęstawy, burza w naczyniu)
Do tego dodałem resztę ze starych proporcji chlebów drożdżowych, czyli 1 kg mąki pszennej &quot;650&quot; i 2 szklanki wody + sól (woda dzielona na 2-3 porcje tak jak nakazuje Dyrektor). Wyrobienie z 10 min. Ciasto wyrabiam w misie plastikowej i na 2,5 godziny do piekarnika na 40-50C. Nie jest to łatwa robota bo ciasto jest gęste i klei się niemiłosiernie do rąk,  w odróżnieniu od pszennych ciast, które fajnie się wyrabia, bo jak przestają się kleić, to znaczy, że można już dać spokój z wyrabianiem. Niecałe 2,5 godz. wystarczyło, bo zaczęło już uciekać spod ścierki. Przerzucenie ciasta do 2 foremek spowodowało całkowite jego  klapnięcie i moje obawy czy się podniesie (prawie powrót do początkowej objetości). I znów do piekarnika. Po godzinie rewelacja - podeszło pod brzegi foremek. Daję ognia: temperatura 200C na 55 min.  (termoobieg absolutnie niepotrzebny i wysusza tylko) + 15 min. na takie sobie wygrzewanie w ciepełku. Oczywiście można piec dłużej nawet z pół godziny, ale raczej tylko na dolnej grzałce. Góra jest wystarczająco upieczona, a boki i spody chlebków są niezbyt twarde (ale jest to przypadłość wszelkich wypieków w foremkach i trzeba się z nią pogodzić) . Efekt: kapitalne chleby pachnące WRESZCIE po ludzku, czyli lekkim kwasem a nie ciastem drożdżowym. I to jest właśnie ta niesamowita różnica w zapachu i oczywiście smaku !!!!!! Z tej radości nowego tworzenia (wychodowania tak naprawdę własnych drożdży, ale i kwasu chyba mlekowego), postanowiłem to wszystko opisać na tej stronie z nadzieją, że coś niecoś uzupełniłem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam spore doświadczenie jeśli chodzi o chleby drożdżowe, pieczone w foremkach. Wszystko z nimi jest ok, pieczone były w różnych wariantach mąk, dodatków itp. Cała robota z zegarkiem w ręku, od rozmącenia drożdży, do wyjęcia gotowych chlebów z piekarnika &#8211; 2 godz. ALE.<br />
Dopiero teraz po zapoznaniu się z tą świetna stroną,  uzmysłowiłem sobie, że te chleby (obojętnie z czego) są poprostu podobne w smaku do ciasta drożdżowego (niestety), bo są niekwaśne !!! Chleb ma pachnieć lekkim kwasem, i być lekko kwaskowaty w smaku, a tą zaletę ma jak jest zrobiony przy pomocy ZAKWASU. No i zrobiłem zakwas, za potem oczywiście upiekłaem chleb na nim. Chce podzielić się kilkoma uwagami co do robienie zakwasu i chleba. Po pierwsze jest b. dobry czas na robienie zakwasu (postawić go koło ciepłego kaloryfera), temperatuta niech grubo przekracza 20C (ok. 25-27).<br />
Jak zrobiłem zakwas krok po kroku:<br />
1. Wtorek wieczór &#8211; 20 dag mąki ż. i 1 i 1/3 szklanki wody. Do czwartku wieczór zrobiła się z tego dość brzydko pachnąca rzedzizna (minę miałem nietęgą). I niestety brak bąbelków (ich głównie wypatrywałem, bo to efekt pracy drożdży właśnie). Ze 2-3 razy zamieszałem.<br />
2. Czwartek wieczór &#8211; kolejne 20 dag mąki ż. i 1 szklanka wody &#8211; nastąpiło zagęszczenie zaczynu.<br />
3. Piątek rano &#8211; pierwsze bąble i wyczekiwana pianka na powierzchni zaczynu. Nastąpiła zdecydowana poprawa zapachu na &#8220;chlebowy&#8221;.<br />
4. Sobota wieczór &#8211; następne 20 dag mąki i 4/3 szklanki wody. Zakwas ponownie zagęściłem, Burza w naczyniu.<br />
5. Niedziela rano: mam ok. 1,2 kg bardzo aktywnego zakwasu (kapitalny zapach chleba, dość gęstawy, burza w naczyniu)<br />
Do tego dodałem resztę ze starych proporcji chlebów drożdżowych, czyli 1 kg mąki pszennej &#8220;650&#8243; i 2 szklanki wody + sól (woda dzielona na 2-3 porcje tak jak nakazuje Dyrektor). Wyrobienie z 10 min. Ciasto wyrabiam w misie plastikowej i na 2,5 godziny do piekarnika na 40-50C. Nie jest to łatwa robota bo ciasto jest gęste i klei się niemiłosiernie do rąk,  w odróżnieniu od pszennych ciast, które fajnie się wyrabia, bo jak przestają się kleić, to znaczy, że można już dać spokój z wyrabianiem. Niecałe 2,5 godz. wystarczyło, bo zaczęło już uciekać spod ścierki. Przerzucenie ciasta do 2 foremek spowodowało całkowite jego  klapnięcie i moje obawy czy się podniesie (prawie powrót do początkowej objetości). I znów do piekarnika. Po godzinie rewelacja &#8211; podeszło pod brzegi foremek. Daję ognia: temperatura 200C na 55 min.  (termoobieg absolutnie niepotrzebny i wysusza tylko) + 15 min. na takie sobie wygrzewanie w ciepełku. Oczywiście można piec dłużej nawet z pół godziny, ale raczej tylko na dolnej grzałce. Góra jest wystarczająco upieczona, a boki i spody chlebków są niezbyt twarde (ale jest to przypadłość wszelkich wypieków w foremkach i trzeba się z nią pogodzić) . Efekt: kapitalne chleby pachnące WRESZCIE po ludzku, czyli lekkim kwasem a nie ciastem drożdżowym. I to jest właśnie ta niesamowita różnica w zapachu i oczywiście smaku !!!!!! Z tej radości nowego tworzenia (wychodowania tak naprawdę własnych drożdży, ale i kwasu chyba mlekowego), postanowiłem to wszystko opisać na tej stronie z nadzieją, że coś niecoś uzupełniłem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: beatacha</title>
		<link>http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/#comment-554</link>
		<dc:creator>beatacha</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Oct 2009 09:51:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piekarnia.wordpress.com/?p=13#comment-554</guid>
		<description>Witam.

Ja również  skorzystałam z przepisu i robię swój pierwszy zakwas.Jeszcze jeden dzień i mogę piec chlebek, tylko mam pytanie, ponieważ nie mam w domu piecyka ani kuchenki, mam tylko prodiż ,czy w nim też mogę upiec chleb?
Proszę o radę.
Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam.</p>
<p>Ja również  skorzystałam z przepisu i robię swój pierwszy zakwas.Jeszcze jeden dzień i mogę piec chlebek, tylko mam pytanie, ponieważ nie mam w domu piecyka ani kuchenki, mam tylko prodiż ,czy w nim też mogę upiec chleb?<br />
Proszę o radę.<br />
Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ula</title>
		<link>http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/#comment-549</link>
		<dc:creator>Ula</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Oct 2009 12:05:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piekarnia.wordpress.com/?p=13#comment-549</guid>
		<description>Witam,
upiekłam chleb wg przepisu na samodzielnie wychodowanym zakwasie, jest ok, ale miałam problem z wyjęciem go z naczynia po upieczeniu.
Możcie coś podpowiedzieć? Kulę z ciasta włożyłam do żaroodpornego naczynia posypanego mąką tam chleb wyrastał i w tym samym naczyniu upiekł się.

pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
upiekłam chleb wg przepisu na samodzielnie wychodowanym zakwasie, jest ok, ale miałam problem z wyjęciem go z naczynia po upieczeniu.<br />
Możcie coś podpowiedzieć? Kulę z ciasta włożyłam do żaroodpornego naczynia posypanego mąką tam chleb wyrastał i w tym samym naczyniu upiekł się.</p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bodzia</title>
		<link>http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/#comment-520</link>
		<dc:creator>Bodzia</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Oct 2009 11:21:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piekarnia.wordpress.com/?p=13#comment-520</guid>
		<description>tak faktycznie chleba nie nacięłam i jest zbyt mocno spieczony ale i tak pyszny ;-) już nie mogę doczekać się następnego bochenka. Dyrektorze! Wyrazy uznania za extra stronę i podziękowania za porady!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>tak faktycznie chleba nie nacięłam i jest zbyt mocno spieczony ale i tak pyszny ;-) już nie mogę doczekać się następnego bochenka. Dyrektorze! Wyrazy uznania za extra stronę i podziękowania za porady!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dyrektor</title>
		<link>http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/#comment-519</link>
		<dc:creator>Dyrektor</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Oct 2009 06:40:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piekarnia.wordpress.com/?p=13#comment-519</guid>
		<description>Popękany wierzch może mieć różne powody, być może chleb wyrastał za krótko, albo nie został nacięty... trudno zgadnąć. 80 minut to trochę za długo wg mnie. Ja czasem piekę nawet nieco krócej niż godzinę, ale tu wiele zależy od piekarnika. Moje chleby nie są posypane mąką, ta mąka to pozostałość z wyrastania chleba w koszyku, w którym leży on do góry spodem, a koszyk wysypany jest mąką żytnią razową.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Popękany wierzch może mieć różne powody, być może chleb wyrastał za krótko, albo nie został nacięty&#8230; trudno zgadnąć. 80 minut to trochę za długo wg mnie. Ja czasem piekę nawet nieco krócej niż godzinę, ale tu wiele zależy od piekarnika. Moje chleby nie są posypane mąką, ta mąka to pozostałość z wyrastania chleba w koszyku, w którym leży on do góry spodem, a koszyk wysypany jest mąką żytnią razową.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bodzia</title>
		<link>http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/#comment-518</link>
		<dc:creator>Bodzia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Oct 2009 16:30:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piekarnia.wordpress.com/?p=13#comment-518</guid>
		<description>Właśnie upiekłam swój pierwszy chleb na zakwasie-jest o niebo lepszy od chleba na drożdżach, który robiłam wcześniej!  Oczywiście nie wyszło mi za pierwszym razem wszystko :-) podczas wyrastania popękał mi wierzch (czyżby za długo wyrastał?) chlebek piekłam na blasze wyłożonej papierem i spód wyszedł mocno twardy, bardziej niż wierzch, pomimo że na pierwsze 10 minut włożyłam pod spód drugą blachę z wodą. Co prawda chleb piekłam dłużej-80min, bałam się że się nie upiecze w środku-tak było często z ciastami.
Na zdjęciach Dyrektora wygląda jakby chleby były posypane mąką, dlaczego?
Pozdrawiam wszystkich domowych piekarzy!!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie upiekłam swój pierwszy chleb na zakwasie-jest o niebo lepszy od chleba na drożdżach, który robiłam wcześniej!  Oczywiście nie wyszło mi za pierwszym razem wszystko :-) podczas wyrastania popękał mi wierzch (czyżby za długo wyrastał?) chlebek piekłam na blasze wyłożonej papierem i spód wyszedł mocno twardy, bardziej niż wierzch, pomimo że na pierwsze 10 minut włożyłam pod spód drugą blachę z wodą. Co prawda chleb piekłam dłużej-80min, bałam się że się nie upiecze w środku-tak było często z ciastami.<br />
Na zdjęciach Dyrektora wygląda jakby chleby były posypane mąką, dlaczego?<br />
Pozdrawiam wszystkich domowych piekarzy!!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dyrektor</title>
		<link>http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/#comment-512</link>
		<dc:creator>Dyrektor</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Oct 2009 08:42:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piekarnia.wordpress.com/?p=13#comment-512</guid>
		<description>Tu w zasadzie wg mnie nie czas ma znaczenie, ale częstotliwość dokarmiania zakwasu. Więc &quot;niemłody&quot; zakwas to taki, który był często używany do pieczenia i odświeżany. Im częściej pieczesz, tym lepszy zakwas.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tu w zasadzie wg mnie nie czas ma znaczenie, ale częstotliwość dokarmiania zakwasu. Więc &#8220;niemłody&#8221; zakwas to taki, który był często używany do pieczenia i odświeżany. Im częściej pieczesz, tym lepszy zakwas.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
