Chleb mieszany na zakwasie żytnim
Przepis pochodzi oryginalnie ze strony Tatter o chlebie, ale został przeze mnie zmodyfikowany (uproszczony). Jak widać na załączonych obrazkach wygląda on u mnie inaczej, co jest spowodowane innym typem użytej mąki oraz zupełnym brakiem mąki razowej tudzież otrąb pszennych. Czy to w ogóle jest jeszcze chleb polski? Nie wiem… ale jest smaczny.
Składniki
- 200 g zakwasu żytniego
- 530 g mąki pszennej chlebowej
- 280 g wody
- 15 g soli
- ewentualnie 1 łyżeczka słodu
- ewentualnie przyprawy
Zakwas
Zakwas żytni wg oryginalnego przepisu Tatter powinien być bardziej rozwodniony, a dokładniej mówiąc mieć hydrację 130%. Mój standardowy kwas ma hydrację 100%, bo robię go dodając do zaczątka 100 g mąki i 100 g wody. Żeby uzyskać te 130%, do 100 g mąki dodajemy 130 g wody.
Ciasto i pieczenie
Mieszamy składniki, wyrabiamy przez około 10 minut, żeby ciasto było ładnie wyrobione i sprężyste, a następnie pozostawiamy przez 20 do 30 minut, żeby odpoczęło. Po tym czasie wyrabiamy ponownie przez minutę lub dwie i przekładamy do koszyczka. Koszyk z ciastem ląduje w moim przypadku w piekarniku rozgrzanym do około 50 stopni i oczywiście wyłączonym. Jak wyrośnie (mniej więcej podwoi swoją objętość) przerzucamy go na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (posypanym mąką), nacinamy i wsuwamy do piekarnika (jakieś 240 stopni) na 10 minut. W tym czasie warto wygenerować trochę pary. Potem obniżam temperaturę do około 200 stopni i piekę tak kolejne 10 minut. Kolejne 30-35 minut w temp. 180 stopni.


Witam:)
dzis po raz pierwszy upieklam chleb polski. Przy calej produkcji najpierw zakwasu a potem chleba korzystalam z tej strony. Chleb wyszedl wyrosniety i przepyszny, dziekuje ogromnie za wszelkie informacje na tej stronie!! Pozdrawiam serdecznie:)
Jestem początkującym piekarzem. Dlatego proszę o wyjaśnienie jaka to jest właściwie “mąka pszenna chlebowa”. W ten sposób są opisane torebki z mąka nr 2000, 1100 i 710 spotykane w sklepach Lubina. Która z wymienionych jest tu użyta? Dziękuję za wyjaśnienie tej zagadki. Z poważaniem R.
Mąka pszenna chlebowa to mąka, która nadaje się do pieczenia chleba – są to mąki o wyższych typach, które Pan wymienił: 2000, 1100 i 710 – w przeciwieństwie do mąk niestosowanych do wypieku chlebów, lecz głównie ciast: są to mąki pszenne o niższych typach (405, 450, 500). Więcej informacji we wpisie Mąka na zakwas i chleb. Do powyższego przepisu zalecam zastosowanie mąki pszennej 1100, ale wyjdzie również z innymi typami, proszę pamiętać tylko o dopasowaniu ilości wody. Pozdrawiam serdecznie!
Od niedawna piekę chleb, ale zauważyłam ,że taka ilość (jeden bochen ok. 1000 g) znika w jeden dzień. Jeżeli więc chcę robić po 2 bochenki , to czy tylko podwoić składniki? Czy jeszcze coś zmienić?
Podwojenie ilości wystarcza, oczywiście cały czas trzeba być czujnym co do ilości wody. Poza tym, w zależności od wielkości bochenków, może być konieczne pieczenie jednego po drugim, jeśli nie mieszczą się na raz w piekarniku. Wtedy chleb pieczony jako drugi powinien wyrastać w nieco niższej temperaturze, żeby mógł wyrastać godzinę dłużej niż pierwszy.
Szanowny Panie Dyrektorze :). Dziekuje za wspaniala strone i opisy. Wlasnie staram sie piec chleb Polski (zaczyn juz trzeciej generacji, pachnie fajnie, babelki na schwal, wiec mam nadzieje…). Problem taki, ze ja jestem w USA, gdzie, jak sie wlasnie ucze (bo sama jestem, zeby sie tak wyrazic, swiezo upieczona piekarka) maki sa zupelnie inne. Zytniej takiej jak w Polsce trudno zdobyc, wiec moj zaczyn jest na pelnoziarnistej zytniej, wiec musialam troche poeksperymentowac z woda i proporcjami. No ale poprzednie wypieki z samej zytniej razowej maki byly calkiem, calkiem, z tym, ze nie wyrosly pod niebo, ale w smaku swietne. Sama pisze od jakiegos tygodni blog o pieczeniu chleba – zaczelam od przepisu z suszonych, “sklepowych” drozdzy, no ale zachcialo mi sie wasnego zaczynu i dzikich drozdzy, i tak przez Google’a znalazlam Pana blog. Mam nadzieje, ze nie bedzie Pan mial nic przeciwko temu, ze przepisy przetlumacze na Angielski (odnoszac sie oczywiscie do zrodla) dla moich kolegow i kolezanek w USA.
Witam Pani Doroto! Nie mam nic przeciwko eksportowi wiedzy do USA, a wręcz przeciwnie, im więcej osób będzie miało dostęp do tych informacji, tym lepiej :). Poza tym gratuluję chlebków, wyglądają przepysznie!
Pani Dorota,
Jezeli ma Pani jakies tlumaczenia polskich chlebow na amerykanski, to sie polecam pod
jdydak@gmail.com
Dziekuje, dziekuje :). Donosze z duma i radoscia, ze chlebek Polski wedle przepisu wyszedl wspanialy. Mile wilgotny, gietki, aromatyczny ze sliczna zlota skorka. Maz wrocil z pracy po polnocy, zweszyl te pysznosci, i od razu za maslo i jeszcze cieply chlebek. Przepraszam tez za brak “znaczkow”, nie mam Polskiej czcionki.
Chciałam tylko się upewnić, że do “produkcji” chleba nie używamy zaczynu tylko od razu sam zakwas, tak?
Używamy oczywiście zaczynu, który trzeba wcześniej przygotować. Ja w przepisach używam zamiennie określeń “zakwas” i “zaczyn” (a właściwie piszę zwykle “zakwas”), bo jedno i drugie dla mnie to to samo. Proponuję dla wyjaśnienia przeczytać komentarz dotyczący słów zaczyn i zakwas.
Ja używałam do tego przepisu “zwykłego” zakwasu (chodowanego przez 3-4 dni), najlepszy był taki z odrobiną żurku, i chlebek wyszedł rewelacyjny!
Może czasem można zastąpić zaczyn zakwasem tyle, że chleb dłużej wyrasta, ale nie trzeba robić zaczynu?
Pyszny chlebek. Jeden z najlepszych jakie zrobiłam i stosunkowo szybko się go przygotowywuje, choć u mnie rósł sobie 4-5 godzin.
Dziękuje za przepis i pozwalam sobie wstawić link do niego na mojej stronce:) Pozdrawiam
Szanowny Dyrektorze!
O co chodzi z tymi koszykami do wyrastania chleba?? Po raz drugi użyłem najbardziej wypasionych koszyków z Allegro i po raz drugi ciasto przy wykładaniu przykleiło się i powstała masakra. Za pierwszym razem koszyki były suche i w miarę możliwości posypane mąką, za drugim porządnie je nasmarowałem olejem, zrobiłem gęściejsze ciasto, które pięknie wyrosło i przy wykładaniu znowu to samo – przykleiło się. Proszę o jakieś wskazówki.
RATUNKU !!!!
Pozdrawiam,
Wojtek.
Nie wiem, jakie są te wypasione koszyki, ale żeby je smarować olejem…? Ja moje wysypuję mąką, chleb też lekko oprószam mąką żytnią razową od tej strony, która przylega do koszyka i jest OK. Chleb wyskakuje z niego bez problemu. Moje koszyki mają praktycznie gładkie, lekko chropowate ścianki, żeby się mąka trzymała.
Witam,
Bardzo proszę o pomoc w ocenie przyczyny tego czegoś co stało się z moim “wypiekiem”.
Pierwszy chleb z przepisu http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/ wyszedł bardzo dobrze i to zachęciło do dalszych prac. Po tym wypieku został mi zakwas żytni (1200), dziś miał ok 2-tygodni, dokarmiany raczej nieregularnie i zacząłem szarżować: zacząłem dokarmiać mąką pszenną 750, żeby wyszło coś innego (wiem wiem, na początku się nie eksperymentuje). Tyle, że chciałbym wiedzieć czy właśnie to zaprzepaściło mój dzisiejszy chleb: : http://picasaweb.google.com/tlorek/Test?authkey=Gv1sRgCKfzxujM-4-bbQ#
Potworny zakalec, nic totalnie nie urosło, strata pracy, mąki i energii elektrycznej, jestem bardzo zawiedziony.
Postępowałem zgodnie z przepisem http://piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/
Pozdrawiam,
Tomek
Chleb rzeczywiście wygląda nieciekawie… Trudno mi powiedzieć, co dokładnie było przyczyną, sam o dziwo jeszcze nigdy nie miałem zakalca, ale myślę, że twoje podejrzenia idą w dobrym kierunku. Mąka żytnia musi być dobrze zakwaszona, żeby wyszedł dobry chleb. Być może przez zbytnie kombinacje zakwas (pszenny?) zwyczajnie nie był w stanie dać sobie rady z mąką żytnią. Ja, jeśli wiem, że większość mąki w chlebie będzie mąką żytnią, używam do robienia ciasta zakwasu żytniego, który nota bene daje sobie również doskonale radę w cieście zawierającym dużo mąki pszennej (np. Chleb polski). Robienie chleba na zakwasie pszennym z większą ilością mąki żytniej wydaje mi się niewskazane, dlatego nigdy do tej pory nie próbowałem piec w ten sposób.
Powiem mniej więcej jak to było:
najpierw zakwas: zaczyn na zakwas jak mówiłem miał 2 tygodnie (pozostałość po udanym chlebie żytnim), czysto żytni zakwas dokarmiałem co 1-2 dni trochę żytnią, później zacząłem dosypywać pszennej. Przed wczorajszym pieczeniem leżał w lodówce, trochę ogrzałem do temp. na oko 15-20st. Miał ostry owocowy zapach, nie wiem jaki był mocny.
Ciasto na chleb polski: wymieszałem wg proporcji (2x bo 2 chleby), ale żonie nie spodobał się chleb czysto pszenny (750), więc ponieważ i tak wydawał mi się zbyt rzadki dosypałem na jej życzenie 2-3 łyżki żytniej 1200, do tego namoczony słonecznik. Ciasto wyrobione, ułożone w bochenek, a drugi w foremce, oba powędrowały do 50st. Nie wyrosły zupełnie nic, miałem nadzieję, że podczas pieczenia urosną, wyszła totalnie zbita masa.
Teraz chleb żytni: zakwas oczywiście ten sam: żytnio-pszenny, wg. proporcji, ale ponieważ znów wydawał mi się zbyt rzadki dosypałem trochę pszennej 750, reszta tak samo, czyli słonecznik, nieudane wyrastanie i pieczenie.
Czyli reasumując moje grzechy:
1. dosypywanie mąki do wyrabianego ciasta (a trąbiono, że uważać z wodą!)
2. wymieszanie mąki w zakwasie (nie mam pojęcia czy to było akceptowalne z chemicznego punktu widzenia)
I pytania:
1. jak sprawdzić czy zakwas jest mocny przed pieczeniem? Bo nawet 2-tygodniowy nie zadziałał
2. czy zakwas trzeba karmić regularnie, czy jak postoi 2-3 dni to mu się nic nie stanie?
3. czy można sobie mieszać typy mąk pszenna/żytnia w cieście?
4. dlaczego mówi się, że “kombinacje z dodawaniem mąki mogą nie wyjść, więc lepiej dolewać po trochu”? Jakie jest tego techniczne uzasadnienie?
Pozdrawiam,
Tomek
Bardziej problematyczne wydaje mi się mieszanie mąk w zakwasie niż dosypywanie mąki do wyrabianego ciasta. Zrób sobie dwa zakwasy i używaj raz jednego, raz drugiego i dokarmiaj każdy z nich odpowiednią mąką. Zobaczysz, że zakwasy te różnią się mocno od siebie i dlatego mieszanie mąk wydaje mi się tu niepotrzebne i problematyczne.
Mocy zakwasu przed pieczeniem nie sprawdzisz – bo jak? Jedyne co można zrobić, to go uaktywnić, czyli podkarmić go powiedzmy na 6-8 godzin przed robieniem właściwego zakwasu i dać mu w cieple popracować. Powinno to wzmocnić drożdże.
Zakwasowi nic się nie stanie, jak nie będzie dokarmiany przez tydzień czy dwa – nie zepsuje się, ale stanie się słabszy. Dlatego dobrze jest go w takim przypadku uaktywnić przed robieniem zakwasu na chleb, tak jak napisałem to powyżej. Aczkolwiek nie jest to reguła ważna zawsze – mój zakwas żytni jest nawet po dwóch tygodniach na tyle aktywny, że nie muszę go dodatkowo aktywować. Po prostu biorę z lodówy i robię z niego zakwas na chleb. Trzeba znać swój zakwas :)
W cieście możesz sobie mieszać typy mąk, ale pewnych zasad bym tu przestrzegał, o których pisałem już w poprzedniej odpowiedzi. Jeśli chcę dać do chleba dużo mąki żytniej, to robię chleb na zakwasie żytnim.
Kombinacje z dodawaniem mąki w trakcie wyrabiania nie są jakieś szczególnie groźne dla ciasta, jeśli się uważa i dosypie odpowiednią ilość. Tu chodzi mi bardziej o to, że np. sypnie ci się za dużo mąki i znowu musisz dodać wody – jeśli dodasz jej za dużo, znowu będziesz chciał dosypać mąki. I przez to tracisz kontrolę nad stopniem hydracji ciasta.
No to panie Dyrektorze dziex! jutro przystępuję do pieczenia na czystym zakwasie żytnim, ale tym razem tylko jeden :)
A co użyć zamiast słodu?
Słodu nie trzeba koniecznie dodawać, można go po prostu pominąć. Ja czasem piekę ze słodem, a czasem bez.
Witam,
Mam pytanie: ponieważ chleb na moim zakwasie nie chce wcale rosnąć (wcale tzn tak jakby tego zakwasu nie było) chciałbym dodać drożdży, ile drożdży świeżych powinienem dodać na taki przepis?
Proporcje drożdże/ciasto liczy się dla całej masy ciasta, czy np tylko mąki pszennej (bo do żytniej to wiadomo że zakwas musi być)?
Sam nigdy nie dodawałem, więc trudno mi coś sensownego doradzić. Ja sam próbowałbym dać raczej mniej niż więcej, myślę że dałbym 5 do 10 gramów i patrzył, co z tego wyjdzie. Powinno wg mnie bez problemu wystarczyć.
Czy wedlug tego przepisu chlebka nie trzeba odgazowywac?
Moj pierwszy chlebek na zakwasie wlasnie sobie odpoczywa po 15 minutowym maltretowaniu i tak sie wlasnie zastanawiam…..skladac go czy nie?
Pozdrawiam serdecznie, swietna stronka!
Ja leniwy jestem i nie składam ani nie odgazowuję, ale pewnie mu nie zaszkodzi.
Ja tez leniwa jestem:)), wiec nastepnym razem sprobuje bez odgazowywania. Chlebek wyszedl przepyszny!…..cos mi sie wydaje, ze przepadlam z kretesem i dopadlo mnie chlebowe szalenstwo:))
Czy ktos nie ma tego przepisu na warunki amerykanskie? Ja nie mam wagi w gramach i tylko moge uzywac cups, tea spoons, table spoons, itp, itd. Moze ktos przetlumaczyl 200 g zaczynu na 2 cups lub cos podobnego.
Jak przeliczyć gramy na cups i odwrotnie – pierwsze z brzegu z gugla: http://www.gourmetsleuth.com/cooking-conversions/gram-conversions.aspx
Bardzo dziekuje! Panska strona jest b.zrozumiala w porownaniu do amerykanskich, ktore uzywam do pieczenia chleba. Dobra robota!
Dzięki! Dobre, bo polskie ;)
Czy jeśli w przepisie jest 150g zakwasu i 8g drożdży to mogę użyć ok 250 g zakwasu eliminując jednocześnie drożdże? czy zbyt to ryzykowne?
Ale w tym przepisie nie ma drożdży…
to pytanie ogólnie, nie odnośnie tego przepisu ;)
Panie Dyrektorze,
Chleb zytni mi jakos wychodzi, ale jest troche za gorzki. Moze Pan ma jakies rady na odgorzknienie.
Ja wyjechalem w 1982 roku i nie przypominam sobie maki z liczbami typu 750 lub 1200. To jakas magia! Moze to tlumaczy, ze chleb jest gorzki, bo potrzebna jest maka 1199 a nie 754 (troche zartuje w tym momencie).
Moja zona jest Amerykanka i nie wie jak mi pomoc w znalezieniu odpowiednikow np. na maka razowa zarnowa (znalazlem takie nazwy na stronie Tatter). Czy takie cos rzeczywiscie istnieje? Moja zona zna tylko cztery nazwy maki po amerykansku!!!
Zycie jest ciezkie!
Klaniam sie,
Jerzy Dydak
jdydak@gmail.com
Panie Profesorze, cóż począć… pierwsze słyszę o takim problemie, żeby chleb był za gorzki i naprawdę trudno mi tu cokolwiek poradzić. Jedno co przychodzi mi do głowy, to spróbować trochę zakwasu – może on jest gorzki, a nie kwaśny? W takim przypadku radziłbym wyhodować nowy. Co do typów mąk – one nie powinny mieć większego wpływu. Proszę użyć jakiejkolwiek mąki żytniej, jaką Pan dostanie, także jako zamiennika mąki żarnowej czy jakiejś innej żytniej. One nie są pewnie w Stanach tak popularne jak u nas i nie ma tylu typów, ale znalazłem na szybko chyba mąkę żytnią pełnoziarnistą: http://www.arrowheadmills.com/product/rye-flour Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Dostalem dobre wskazowki od p.Zdzislawa, ktory czyta ten blog i chleb wyszedl znakomity. Moge teraz umrzec i wrocic do kraju!
Problem polega na zwiekszeniu czasu absorpcji wody przez make. Mozna zaparzyc make dzien wczesniej i pieczenie przez pierwsze 10 min na parze tez chyba pomaga. Inne rady to dodac mleka, maslanki, lub piwa zamiast czesci wody.
Ja sie przez 28 lat meczylem jadajac amerykanskie gnioty, a teraz mam znakomity chleb!
Wielkie dzieki dla Dyrektora i Pana Zdzislawa!
Cieszę się, że wyszło.
A na marginesie – trochę niedobrze, że pan Zdzisław się ukrywa i działa jak partyzant. Jeśli udzieliłby porady tu na ogólnym forum, wtedy więcej osób mogłoby skorzystać. A widać, że wiedzę ma, bo porada była trafiona. Panie Zdzisławie! Proszę wyjść z ukrycia! :)
Chlebek polski wspaniały – robiłam pierwszy raz, po kolei jak przykazane (łącznie z zakwasem, którego widok i zapach nie należy do najwspanialszych :-)) ale chlebek smakował jak u mojej babci! Pamiętam jako dziecko, że babcia do ciasta dodawała trochę zmielonych, ugotowanych ziemniaków . Twierdziła, że przez to chleb będzie dłużej świeży. Niestety nie wiem ile – mało mnie to wtedy interesowało a teraz przydałaby się ta wiedza jak znalazł.
Wielkie dzięki za przepis. Pozdrawiam :-)
Ja bym dodał tak z 200 gramów. Nawet nie trzeba ich mielić, wystarczy trochę rozgnieść.
Witam,
mam pytanie bo zaczynam sie gupbic w przepisach ostatnio bo kazdy jakos inaczej nazywa…
Zakwas (n.p. 200g) a zaczyn; to co spi w lodowce w sloju (ma ponad miesiac i troche tego jest) – czy zakwas w przepisach to jeszcze cos innego? tak jak na stronie chleb.info.pl gdzie caly proces zakwaszania maki do wypieku trzeba dzien wczesniej rozpoczac (z mala iloscia zyjatka ze sloika w lodowce)? czy po prostu 200g (bo chyba tyle juz sie uzbieralo po co tygodniowym dokarmianiu) zaklwasu ze sloja???
Zakwas, czyli zaczyn – polecam przeczytanie tego komentarza. Zakwas w przepisach to dokładnie to samo, co stoi w słoju, tylko świeżo dokarmione (dokarmianie rozpoczynane jest dzień przed pieczeniem). Teoretycznie można by użyć zakwasu ze słoja, ale ponieważ stoi on w lodówce długo bez dokarmiania, to nie jest wystarczająco “silny”. Dlatego się go dokarmia, czyli odświeża.
Szanowny Panie Dyrektorze!
Dziękuję za wspaniałą stronę, która pomaga mi w mojej przygodzie z pieczeniem chleba. Bez Pana nic by się nie udało :)
Dziś upiekłam chleb polski, wyszedł naprawdę niezły (pierwsze podejście do żytniego zakończyło się niepowodzeniem…), ale wyszła mi dość gruba skórka (zarówno na spodzie, jak i na wierzchu). Podczas wyrastania pilnowałam żeby chlebek nie wysechł, był przykryty, ze dwa razy zroszyłam go wodą. Przy wkładaniu do piekarnika wytworzyłam trochę pary, potem na kilka minut przed końcem pieczenia jeszcze trochę popsikałam go wodą – skórka ładnie się błyszczy, nawet jest w miarę chrupiąca, ale dość gruba. Najbardziej przeszkadza mi jednak grubszy spód i boki – a te części nie mogły wyschnąć przy wyrastaniu (piekę w foremce). Co mogłoby pomóc?
Piec w niższej temperaturze (boję się zakalca), czy krócej? (dziś piekłam 10+10+30min).
Będę wdzięczna za podpowiedź :)
Pozdrawiam!
W przypadku chleba z foremki nie mam niestety wielkiego doświadczenia, bo praktycznie nie piekę w ten sposób – gdyby to był chleb pieczony bez foremki, spróbowałbym tak: na samym początku wytworzyć troszkę pary, po 10 minutach uchylić drzwiczki piekarnika, żeby wilgoć uleciała i piec dalej bez pary. Zbyt dużo wilgoci w powietrzu nie jest wskazane w przypadku chlebów pszennych.
Dziękuję za odpowiedź :) W takim razie nie wiem o co chodzi – bo otworzyłam na chwilę drzwiczki piekarnika po tych 10min – żeby temperatura szybciej spadła do tych 200, więc i para musiała uciec. Ale będę próbować dalej :)
Pozdrawiam!
panie Jurku ja mieszkam w stanch od 3 lat i stosuje make whole wheat,bread flour,jest tez ryzowa,kukurydziana… ja zawsze szukam na stoisku z makami i potem jak nie znajde szukam jeszcze na stoisku organic tam wlasnie mozna znalesc ryzowa w wiekszej paczce!ja mam namiary do pani izy z chicago ktora mi pomaga w takich problemach i mowila mi ze gracham make tez kupuje tylko ze czasem jej poprostu nie ma i czeka az dowioza:)) to moj meila jak by pan chcial namiary do tej pani ma ona tez swojego bloga na temat chleba:)mahabi@tlen.pl
pani basiu ja dodaje polowe szklanki ugotowanych pogniecionych ziemniakow na ok kilogramowy chlebek:)))
Panie Dyrektorze, mieszkam w Japonii i chce tez upiec polski chleb,japonczycy mało chleba jedza i w dziedzinie pieczenia chleba jestesmy górą. :)). Prosilbym o podpowiedz, mamy w domu mikrofalówke z piekarnikiem z górną grzalka, jak pan mysli uda sie upiec chleb w takich warunkach? i czy moge uzyc foremki czy kosza? a z wygenerowaniem pary, to moge skropic chleb, przepraszam ,ze pytam o proste rzeczy , ale nie piekłem jeszcze chleba. W zamian za rade słuze przepisami kuchnii japonskiej lub innych rzeczy..:)). Polski chleb jest szczegolnie dla mnie wazny bo , takiego chleba nie ma nigdzie na swiecie.:). dziekuje panu za poswiecenie mi czasu..
Nooo.. zanosi się na niezły eksperyment :) Hmm… nie znam się na japońskich mikrofalówkach i ich możliwościach odnośnie wypieku chleba, ale powiem szczerze, że obawiałbym się piec chleb w ten sposób. Chleb potrzebuje generalnie ciepła od dołu, więc górna grzałka to może być mało. Da się w niej uzyskać odpowiednie temperatury (np. 230 stopni)? Jeśli chodzi o pozostałe rzeczy, to para nie jest aż tak ważna, można ją sobie darować, a piec można w foremce. Jeśli zdecydujesz się na ten eksperyment, chętnie poznam wynik. Powodzenia!
witam ponownie.:)
Do tej mikrofalówki jest podstawka ,gdzie jest ona ustawiona na wysokosci 5 cm od płyty, wiec byłby przewiew od dołu.
temperature max uzyskac mozna do 250 st , ale wysokosc w srodku ma 18 cm i czy to nie bedzie za blisko tej grzałki? czy moze spalic chleb? jeśli sie da go tam upiec.
Mamy tez maszynke- automat do pieczenia chleba, ale słyszałem , ze w czymś takim nie mozna upiec chleba na zakwasie.:(.
Nic innego mi nie pozostało jak to sprawdzic ten sposób..
dziekuje .. :)
W maszynce się da. Po prostu trzeba włączyć pauzę na czas wyrastania chleba i obserwować. Po wyrośnięciu wznowić program i już. Oczywiście pauzę należy włączyć tuż przed rozpoczęciem etapu pieczenia.
Czas trwania pauzy zależy od mąki, zakwasu itp. Trzeba się gapić na ciasto.
Dzień dobry. Moje pytanie brzmi. Zrobiłam zakwas z mąki żytniej razowej typ 2000. Po pierwszym dokarmieniu po 3 godzinach potroił swoją objętość, że aż ścierka w litrowym słoiku się podniosła, a następnego dnia opadł bardzo i po kolejnym dokarmieniu przestał pracować, nie bąbelkuje i nie rośnie. Co za przyczyna tego stanu rzeczy? Proszę o odpowiedź.
Obraził się pewnie, to normalne ;) A na serio… pewnie wszystko jest ok. Dokarmiaj dalej i obserwuj.
witam ponownie Dyrektora (i wszystkich jego naśladowców)
Wracam znowu, żeby po pierwsze raz jeszcze zachęcić wszystkich do wytrwałości – każdy następny chleb jest bogatszy o doświadczenia i lepszy.
Wybrałem ten temat, bo chyba staje się to mój ulubiony chleb, odnajduję w nim smaki dzieciństwa. Polecam wszystkim.
jedno pytanie techniczne – po wyrzuceniu na blache z koszyczka, chleb zaczyna się lekko rozjeżdżać, ale to chyba normalne, problem w tym że lekko pęka w trakcie tego rozjeżdżania (mimo nacięć) i potem troszkę nieelegancko wygląda po upieczeniu :). Czy może to znak zbyt małego/dużego wyrośnięcia ? A może zbyt rzadkie ciasto ?
dzięki z góry za rady
pozdrawiam
Super chleb, niestety mam z nim problem – zrobiłem dokładnie z przepisu – ciasto wydawało się dość zwięzłe a po wyrastaniu w koszyku chleb nie trzymał formy i zrobił się z niego raczej duży placek o grubości 3-4 cm – co jest tego powodem i co zrobić by chleby bardziej trzymały formę?
Może za dużo wody dla mąki, której użyłeś? Mąka mące nierówna, więc może warto dopasować ilość wody – kombinuj. A może za długo wyrastał?
Dzięki pokombinuję i zobaczę co pomoże