Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Różne’ Category

Nowy adres bloga

Z okazji trzecich urodzin bloga wprowadziłem parę zmian: przede wszystkim jest to przeprowadzka w nowe miejsce, czyli pod nowy adres (http://www.moja-piekarnia.pl), a przy okazji również odświeżyłem wygląd. Wszystkie materiały, wpisy itd. zostały przeniesione w nowe miejsce i tam również można komentować wszystkie wpisy (tutaj wyłączyłem możliwość komentowania wpisów).

A więc do zobaczenia pod nowym adresem!

Read Full Post »

UWAGA: Zmiana adresu strony!

Przejdź do aktualnej wersji wpisu:

Mniej kombinować – więcej robić!

Piec można w dowolnej foremce, również bez. Ważne żeby piec.

Tytuł tego postu to jednocześnie moja porada dla wszystkich, którzy biorą się za hodowanie zakwasu i pieczenie własnego chleba na tymże zakwasie. A bezpośrednią przyczyną jego napisania było pytanie jednego z czytelników i jednocześnie początkującego hodowcy zakwasu czy chleb lepiej piec w foremkach teflonowych czy silikonowych.

Dla jasności – nie zamierzam się tu śmiać z tego typu pytań. Każdy zadaje takie pytania, jakie go nurtują i to jest jak najbardziej ok. Jednak uważam osobiście – i to jest jednocześnie moja rada dla początkujących – że nie ma większego sensu zajmowanie się tego typu problemami, czy wręcz kupowanie drogiego sprzętu, szczególnie na początku kariery jako drobny hodowca zakwasu, kiedy jeszcze nie wiadomo, czy będziesz chciał zajmować się w przyszłości tym tematem. Po prostu spróbuj upiec chleb, potem kolejne, a jak cię to wciągnie, to myśl o akcesoriach, ulepszeniach, modyfikacjach.

Dlatego raz jeszcze apel do wszystkich początkujących: Nie kombinujcie za dużo na początku, lecz trzymajcie się przepisów, obejrzycie filmy, na których wszystko jest pokazane i bierzcie się za hodowanie zakwasu i pieczenie pierwszego chleba!

Nie próbujcie uzyskać super zdrowego chleba piekąc go tylko z mąki razowej, trzymajcie się przepisu! Nie ma co się też napinać, żeby otrzymać od razu chleb o super wyglądzie. Nie porównujcie go do tego z profesjonalnych piekarni. Pamiętajcie – to jest chleb upieczony na zakwasie, bez drożdży (a chyba niewiele piekarni tak jeszcze piecze), w domowym piekarniku. Tu najważniejsze jest to, że smakuje, że znacie jego skład i upiekliście go od początku do końca sami.

No więc jak z tą foremką? Można i w silikonowej, i w teflonowej. Silikonowej sam nigdy nie używałem. Teflonową warto wyłożyć papierem do pieczenia, a ciasto przed włożeniem do tak przygotowanej foremki obtoczyć w mące żytniej razowej, żeby się nie kleiło do papieru.

Polecam również przeczytanie kilku moich najważniejszych porad dla początkujących.

Read Full Post »

UWAGA: Zmiana adresu strony!

Przejdź do aktualnej wersji wpisu:

Robot do ciasta chlebowego

Dwie ręce, miska, trochę mąki i wody oraz soli wystarczają, żeby zrobić ciasto na chleb. Nie jest to wprawdzie czynność bardzo pracochłonna, jednak od jakiegoś czasu chodziła za mną myśl o zakupie robota kuchennego, który mógłbym wykorzystać do robienia ciasta chlebowego.

Założenie było takie, że robot powinien mnie wyręczyć wtedy, kiedy chcę upiec dwa bochenki, a więc trzeba przygotować dwa razy więcej ciasta niż na mój standardowy chleb.  Nie chodzi o brak mocy w rękach, lecz raczej o to, że robiąc niektóre chleby ręce są mocno oklejone ciastem i to chciałem zminimalizować. A poza tym mieszanie takiej ilości ciasta w niewielkiej misce też nie należy do przyjemności. Drugie założenie to cena – miała być nie za duża, ale robot możliwie „firmowy” (cokolwiek to oznacza…). Trzecie to moc: czytałem gdzieś, że mniej niż 600 W do wyrabiania ciasta chlebowego to za mało, więc powinien mieć co najmniej 600 W.

Robotów kuchennych jest na rynku dużo (moim zdaniem za dużo i dlatego trudno się zdecydować…) i patrząc na nie na półce czy w internecie nie wiadomo, jak zachowują się w przypadku takiej ilości ciasta chlebowego. Brakowało mi kogoś, kto powie: „Weź ten i ten, bo on spokojnie będzie robił to, co chcesz. Wiem, bo go mam.” No i właśnie chęć pomocy w tej kwestii innym jest motywacją do napisania tego wpisu – może te informacje przydadzą się komuś, kto szuka maszynki do podobnych zadań.

Po zagłębieniu się w temat okazało się, że typowymi robotami, często używanymi przez innych domorosłych piekarzy na świecie są maszyny Kenwood oraz KitchenAid. Fajne maszynki, ale wydały mi się trochę drogie. Następnie przyjrzałem się bliżej robotom firmy Bosch, do której mam pewien sentyment już od lat. No i okazało się, że mają całkiem fajne roboty, które na dodatek są nieźle wyposażone w dodatki typu maszynka do mięsa, tarki do warzyw czy mikser (akurat kompletnie mi niepotrzebny…). No i ostatecznie, po obowiązkowej konsultacji  z żoną, zdecydowałem się na robot tej właśnie firmy o mało wdzięcznej nazwie ProfiMixx 47. A propos nazwy: Po co u licha ten drugi iks???

Mimo wszystko nie korzystam z niego za każdym razem, gdy piekę chleb. No i aż wstyd się przyznać… do tej pory chyba tylko raz czy dwa robiłem w nim ciasto na dwa bochenki (na zdjęciu widać ciasto na jeden prawie kilogramowy bochenek), ale na swoją obronę dodam, że mam go od niedawna. Raptem parę miesięcy. Jednak ostatnio mieszał sumarycznie około 1,8 kg zawartości: 500 g zakwasu, około 900 g mąki i około 420 g wody. I co najważniejsze: wyrobił to ciasto bez żadnego problemu, ale muszę tu dodać, że ciasto było dość rzadkie. Kolejnym razem muszę dać mu do wyrobienia ciasto nieco gęstsze.

Pozytywne w mojej ocenie: miska ze stali nierdzewnej (takiej szukałem), a nie plastikowa; oczywiście niezbędny ‚hak’ do wyrabiania ciasta chlebowego; niezłe wyposażenie dodatkowe (maszynka do mięsa już się przydała); przystępna cena; poręczny sprzęt, który można szybko wstawić do szafki i go z niej wyjąć (nie chcę mieć robota cały czas wystawionego na widok); zadowolona żona. Kolejność tych cech jest przypadkowa – generalnie zadowolenie żony powinno być oczywiście na miejscu pierwszym.

Negatywne obserwacje: W zasadzie tylko jedna do tej pory – podczas wyrabiania ciasta „nawija się” ono na hak i podchodzi do góry. Stoję zatem czujnie przy robocie, wyposażony w plastikową łopatkę, i ściągam to ciasto w dół. Może niepotrzebnie to robię, ale jakoś mi się to nie podoba, kiedy ono idzie do góry.

Jeśli używacie jakichś innych robotów i waszym zdaniem nadają się one do wyrabiania ciasta chlebowego lub nie, napiszcie tu o tym. Takie informacje przydadzą się na pewno innym domowym piekarzom, którzy chcą nabyć mechanicznego pomocnika.

Read Full Post »

Older Posts »